Dzisiaj jest:

 
 
 .: menu
- Strona główna
- Księża Michalici
- Sługa Boży ks. Bronisław Markiewicz
- Michaliccy Męczennicy
- Twój Anioł Stróż
- Rekolekcje w drodze
- Powołanie
 

 .: menu
- Życzenia dla was
- Miłosierdzie Boże
- Modlitwa
- 25 lat pontyfikatu
- Opowiadania
- Czas rekolekcji
- Misyjne drogi
- Duchowe ciekawostki
- Franciszkowe TAU
- Eucharystia
- Poznaj swoje imię
- Odmawiajmy różaniec
- Miłość
 

 .: news


Co nowego na stronie
 
Wiersze

Powołanie
Duchowy Życiorys
Ku czci Sł. Bożego Ks. Bronisława Markiewicza
Recognitio
Translatio
Miraculum
Iter
Tres verba
Vox populi
Beatus
 
 

Powołanie

Raz rozmawiałam z powołaniem. Cóż o nim powiedzieć....

Było bardzo stare,

Miało pomarszczone czoło od zmartwień

Miało zapłakane, spuchnięte oczy od łez

A to dla tego, że ludzie go nie słyszą

Że zamykają serca na głos powołania

Miało spuchnięte uszy od słuchania,

Z jego nosa ciekła krew, było posiniaczone,

Zbite i bardzo bolało go wszystko

To dlatego, że tyle ludzi nim poniewiera niszczy go i depta,

Jego usta były spuchnięte od mówienia,

Ale bardzo Go to bolało bo nikt nie słyszał

Policzki były czerwone, rozpalone !

Twarz była zniszczona od tylu łez

Powołanie było zmęczone i załamane.

Ciało powołania było kruche bardzo nietrwałe,

Powołanie umierało!

Ręce powołania były otwarte , one czekały,

Były zniszczone od pracy, wysiłku,

Nogi były już wleczone po ziemi,

Ono nie mogło iść z bólu.

Serce powołania pękało z żalu!

Jednak nie traciło nadziei

Nagle....

Pojawił się pewien człowiek

Był mały, zagubiony i szukał miłości

Nie miał nic..

Potrzebował wiele...

Pewnego razu człowiek szedł i spotkał to własnie powołanie,

Wyglądało strasznie

Wycieńczone, zmęczone

Samotny człowiek przygarnął je szybciutko.

Odtąd już nie był sam.

Szli razem człowiek i powołanie

Człowiek coraz bardziej upodobniał się do niego

Był zmęczony i czasem bolało ale był szczęśliwy!

Znalazł swoje szczęście!

 

Aspirantka

Do góry

 

Duchowy Życiorys

Szukałam miłości po drodze życia mego

Wśród pustych stron białych kartek tego

Co było tak blisko

Dotarłam raz do pewnego skrzyżowania

I tu miałam problem

Którędy droga ta wiedzie?

Aż ujrzałam Golgotę wiecie przecie

Co tam się wydarzyło

I wtedy me serce się skruszyło

Postanowiłam iść za tym, co cierpiał na krzyżu strasznie

A to za moje grzechy właśnie

I wtedy życie me się zmieniło

Od tego czasu innym być było

Wstąpiłam do OAZY by lepiej poznać Boga

I tam zaczęłam zwalczać grzech mojego największego wroga

Znalazłam miejsce gdzie wszystko innym się wydaje i takim prostym staje.

Od tego czasu biorę krzyż swój, by stoczyć z grzechem ciężki bój

Oddaje Jezusowi życie moje całe

By już nie było takie ospałe

I idą w świat na ustach z uśmiechem by raz na zawsze skończyć z grzechem

Zaufać dobru i miłości

By dojść z Bogiem do wieczności

Aspirantka


Do góry

 

Ku czci Sł. Bożego Ks. Bronisława Markiewicza

Księże Bronisławie, opiekunie sierot

Za życie Twego dar wielki

Śpiewamy Bogu w Trójcy dzięki.

Ojcze o dobrym sercu rad,

Stworzyłeś w Miejscu nowy świat.

Tyś wszystkim dzieciom potrzebującym

Dałeś słów Bożych dźwięk kojący.

Któż jak Bóg! – To hasło Archanioła

Cię prowadziło i życia myślą przewodnia było.

Często młodym powtarzałeś - sposób na życie

Powściągliwość i Praca to rozsądne bycie.

Nie wstydziłeś się pościć i wyrzekać dnia,

Ty się tym chlubiłeś - Bóg wytrwałość da.

A do Miejsca ludzi przybywało,

W końcu zakon powstał,

Pracy tu nie mało.

Pisać fajnie zakon stanął na nogi,

Księże Bronisławie trud był nie raz srogi.

Krzyża się nie bałeś, niosłeś go wytrwale,

Niech Ci Aniołowie wieniec plotą w chwale.

Z tymi ludźmi w Miejscu przyszła pewna pani,

Piękna i bogata życie dała w dani.

To Anna Kaworek dziś już Matka droga,

Zniosła w życiu wiele z miłości do Boga.

Dzięki pracy jej i Księdza drogiego

Powstał w Miejscu „dom” dziecka ubogiego.

Tam się uczyć można, kształcić w życia szkole,

Nikt Ci źle nie życzy, lecz pomoże w dole.

Tu nad wszystkim czuwa Boża dobra ręka.

Z miłości do Niego trud to żadna męka.

Wciąż nad dziełem wielkim Oni czuwają,

I młodym wskazówki jak żyć ciągle dają.

Ludzie trudu się podjęli

Zakon trwa dalej – głos Pana przyjęli.

Nowe powołania – o święte daj Boże,

Niech się mnożą a za rok już może...

Wciąż modlitwy płyną do nieba pięknego,

By świętymi byli sprawcy dzieła tego.

Księże Bronisławie – Ojcze ukochany,

Miej nas w opiece – Tyś przez Boga dany.

I Ty Matko Anno bądź nam wciąż pomocą,

Strzeż nas i ochraniaj przed złej świata mocą.

Święta Panno Tyś patronka dzieła,

Niech przez Twoje ręce Bóg łaski rozlewa.

Michale Archaniele pogromco szatana,

Niech moc Twa, która od Boga Ci dana

Wspiera nas w walce przeciw złu każdemu,

I każdego dnia przybliża ku Bogu dobremu.

Nowe powołania do Michalickich Brać

Racz o łaskawy Panie zakonowi dać.

Drodzy Bracia i Siostry Michalickiej roli,

Niech Bóg Wam zawsze w zdrowiu pracować pozwoli.

Aspirantka


Do góry

 

Recognitio

 

Kiedy słońce stało w zenicie

przełamano pieczęcie,

złamano milczenie,

powtórzono ceremonie-

De profundis,

Salve Regina.

Serce

ściśnięte wzruszeniem.

 

Kto to jest?

Pokryty resztkami

suchego błota.

Patrzy bez oczu,

oddycha bez płuc.

 

Biali robotnicy,

jak aniołowie

na Sądzie Ostatecznym,

Mane thecel phares

dla lepszego rozpoznania.

 

Jest pasterzem,

szaty określają.

Jest mężczyzną,

kości miednicy wskazują.

Jest naszym sercem,

wołają uczniowie.

 

A mnie opowiadano

kiedy chłopcem byłem,

że był Założycielem,

Karczownikiem,

widział Maryję.

 

Brzozy

i owce cmentarne

nie pytają,

dlaczego nie śpi dłużej.

Sekret końcowy historii.

 

Padre Gino

Asunción, 05 maj 1990.

 



Do góry

 

Translatio

Powstaje

z wiecznego spoczynku bez znużenia,

powraca do swego domu

i przynosi nowy żar płomienia

na barkę zaciemnioną.

 

Z „Któż jak Bóg” powraca,

ożywia się

powściągliwość i praca.

 

Z tej obecności

twarze synów

płoną radością.

 

Błogosławiony dzień,

który przyniósł Kapitana,

radosną nowinę,

że grób wielkiego kapłana

pozostał pusty.

 

I Ty bracie, zawołaj,

przedłuż w twych dłoniach,

to zwycięskie Anioła,

Michael!

 

Padre Gino.

Asunción, 05 maj 1990

 



Do góry

 

Miraculum

W oczekiwaniu

na cud

przybywa pośrednik.

 

Bronisław,

broni życia

by ukazała się chwała.

 

Nie jestem człowiekiem teorii,

czyn jest

głównym zadaniem mojego życia.

 

Cud!

To jest cud,

przyjmujemy

ograniczoność rozumu

i niezmierzoność miłości,

powiedziała 

cała piątka.

 

A Ty, co powiesz?

 

Padre Gino

Górki, 22 kwiecień 2004

 



Do góry

 

Iter

Porywająca droga

ad maiorem

wyryła ślady

w sercu

młodego pielgrzyma:

 

Witaj Krzyżu,

Nadziejo.

Ani kroku bez celu

i bez miłości,

która pragnie amplius, amplius

 

Wszystko dla Jezusa,

mało mówić,

więcej słuchać

i działać amplius..

 

Wykorzenię

moje ja,

gdyż tam

Chce być Chrystus amplius.

 

Ukocham

to co Jezus

i zawierzę Mu amplius..

 

Jezu, Światłości,

daję Ci moją wolę,

mój rozum,

a raczej

zwracam Ci je amplius..

 

By ...

pielgrzymem świętości

być amplius..

 

Padre Gino

Buenos Aires, 19 de marzo 2004

 



Do góry

 

Tres verba

Zabrzmiały

na"Kontynencie Nadziei"

Trzy Słowa,

do starszych

w narodach.

 

Wyzwolić

człowieka

z ciemnoty religijnej.

 

Poznać

jego duszę

aby mu lepiej

służyć.

 

Odnowić

w Chrystusie

społeczeństwa

i prawa.

 

 

Padre Gino

Buenos Aires, 10 de enero de 2005

 



Do góry

 

Vox populi

 

Świętym jest.

 

"Vox populi"

rzeki pielgrzymów

uchodzącej do Rzymu

kanonizuje

tego, którego

ty przepowiedziałeś.

 

Jana Pawła II

 

"Pan Bóg

wyniesie was najwyżej,

kiedy dacie światu wielkiego Papieża".

 

Opóźnia się

korona chwały

dla Bronisława.

 

Mas media

podpalają stosy

by w popiół obrócić

emitowane w eter

słowa nieprawdy

 

 

Padre Gino

8 kwietnia 2005

 



Do góry

 

Beatus

Chłopca,

dobrego jak chleb,

opuszczonego

i bez ciepła rodzinnego

wziąłeś w swoje kapłańskie dłonie,

przytuliłeś jego skronie.

 

Nauczyłeś go wzrastać

w powściągliwości i pracy,

by za Świętym Michałem

dobro i zło

umiał złożyć na szale.

 

Jak jeleń

u zdroju wód

pochyliłeś się nad dzieckiem

by otrzeć mu łzy

i zgasić pragnienie.

 

Błogosławiony Bronisławie,

wzorze i gwiazdo przewodnia

sierocej niedoli,

módl się za nami.

 

 

Gino

Warszawa, 19 czerwiec 2005

 



Do góry

 
 Startuj z nami
- Dodaj tę stronę do Ulubionych!

- Ustaw jako stronę startową!
 


 Kontakt

Co jeszcze powinno się znalezc na tej stronie?

Może znacie wartościowe linki?

A może po prostu potrzebujecie słowa otuchy?

Mój e-mail (wystarczy kliknąc): anielskaprzystan@wp.pl
 
Zgromadzenie Świętego Michała Archanioła