Znak TAU
"Franciszek żywił szczególną cześć i przywiązanie do znaku TAU.Często
o nim mówił, nim podpisywał własnoręcznie list, które wysyłał. (Por.Św.
Bonawentura,II 4).
TAU jest ostatnia literą alfabetu hebrajskiego. O znaku TAU
mówi prorok Ezechiel: "Pan rzekł do męża odzianego w szatę lnianą, który
miał kałamarz u boku: Przejdź przez środek miasta, przez środek Jerozolimy
i nakreśl znak TAU na czołach mężów, którzy wzdychają i boleją nad
jej niewiernością... Nie zabijajcie jednak żadnego męża, na którym będzie
ów znak". (Ez.9, 4-6).
Chrześcijaństwo przyswoiło sobie ten znak od samych początków. Znajdujemy
go w katakumbach rzymskich, ponieważ jego kształt przypominał krzyż, na
którym Chrystus ofiarował się na zbawienie świata. Stał się on symbolem
zbawienia i zewnętrznym znakiem chrześcijaństwa, naznaczonego wewnętrznie
pieczęcią Ducha Świętego w dniu chrztu.
Właśnie podobieństwo do krzyża tego znaku sprawiło, że stał się on Franciszkowi
z Asyżu tak drogi i bliski, tak iż w Jego duchowości znalazł charakterystyczne
odbicie. W nim, we Franciszku stary znak profetyczny w przedziwny sposób
aktualizuje się, nabiera wyrazu i odzyskuje swoją zbawczą wymowę, ponieważ
Biedaczyna Asyski zawsze czuł sie zbawionym przez miłość i miłosierdzie
Boże, okazane w Chrystusie własnie na krzyżu. Pragnienie odpowiedzi na
tę miłość wywołał niezwykłe uwielbienie Krzyża i stałą kontemplację uniżenia
Chrystusa z miłości ku nam. TAU było ponadto dla Franciszka znakiem
zwycięstwa Chrystusa nad złem i konkretnym, odczuwalnym dowodem jego osobistego
zbawienia. Dlatego TAU, mając swoją głęboką tradycję i motywację
biblijno - teologiczną zostało przez Franciszka przyjęte jako symbol szczególnych
wartości duchowych, które wchłonął do tego stopnia, iż niejako utożsamił
się z tym znakiem, co potwierdził sam Jezus, obdarzając Go stygmatami Swojej
Męki.
TAU nie jest jakims fetyszem lub brejloczkiem. Jest ono po prostu
konkretnym znakiem pobożności chrześcijańskiej, a przede wszystkim szczególnym
zobowiązaniem do naśladowania Chrystusa ubogiego i ukrzyżowanego. Noszenie
TAU na piersiach jest zewnętrznym znakiem przynależności do szkoły
życia Jezusa Chrystusa. Właśnie to TAU winno przypominać nam tę
wielka prawdę chrześcijańską, iż nasze życie odkupione miłością Chrystusa
ukrzyżowanego, ma stawać się każdego dnia życiem nowym,życiem przekazującym
miłość. Nosząc ten znak ożywiający ducha, potwierdzamy sens "nadzieji,
która jest w nas" i uznajemy siebie za naśladowców Świętego Franciszka.
Módl się ze świętym Franciszkiem:
Wszechmogący, wiekuisty, sprawiedliwy i miłosierny Boże, pozwól mi czynić
dla Ciebie to, o czym wiem, że tego chcesz i chcieć zawsze tego, co się
tobie podoba, abym wewnętrznie oczyszczony, wewnętrznie oświecony i rozpalony
ogniem Ducha świętego, mógł iść śladami Syna Twojego Jezusa Chrystusa i
dojść do Ciebie, Najwyższy, jedynie dzięki Twej łasce. Amen.
|