|
Należący do 108 męczenników II wojny światowej Beatyfikowani przez Ojca
Świętego Jana Pawła II w Warszawie 13 VI 1999 r.
Błogosławiony
Ks. Władysław Błądziński
(1908-1944)
Błogosławiony Ks. Władysław Błądziński urodził się 06.07.1908 r. w
Myślatyczach (pow. Mościska) na terenie dzisiejszej Ukrainy. Wstąpił do
Zgromadzenia św. Michała Archanioła 01.08.1924r., gdzie w 12.12.1926 roku
złożył śluby zakonne. Po ukończeniu studiów w Wyższym Seminarium Duchownym
w Przemyślu, 26.06.1938 roku, został wyświęcony na kapłana. Życie swoje
poświęcił wychowaniu i kształceniu ubogiej młodzieży w duchu "powściągliwości
i pracy" w Gimnazjum i Szkole Zawodowej w Pawlikowicach k. Wieliczki.
Podczas II wojny światowej zorganizował i prowadził tajne Gimnazjum.
Wiedział czym to grozi. Miał dobre rozeznanie, czym jest nazizm hitlerowski,
który dążył do unicestwienia Polaków i zniszczenia religii katolickiej.
Gdy podczas jednej rewizji gestapowiec drwił z religii i Polski, że ta
już nigdy nie powstanie, a Niemcy zapanują nad światem, błogosławiony ks.
Władysław z odwagą odpowiedział:Nad światem i nad Niemcami jest Bóg, który
nie da zginąć Polakom. Wojna jeszcze trwa i o ostatecznym zwycięstwie zdecydują
nie Niemcy, tylko Bóg.
Podczas ostatniej rewizji, 24 kwietnia 1944 roku został aresztowany
i osadzony w więzieniu na Montelupich w Krakowie. Nie podpisał protokołu
stwierdzającego, że "winnym" za tajne nauczanie młodzieży jest jego przełożony.
Odpowiedzialność za to wziął na siebie, co przesądziło o wyroku skazującym
go.
W sierpniu 1944 roku został wywieziony do jednego z najcięższych obozów
koncentracyjnych w Gross-Rosen, do pracy w kamieniołomach, gdzie oprawcy
nie przejawiali żadnej litości, zwłaszcza wobec duchownych. Zginął prawdopodobnie
8 września 1944 roku. O jego śmierci opowiada jeden ze współwięźniów:W
pewnym dniu SS-mani kazali więźniom dźwigać najcięższe głazy. Nosił je
też ks. Błądziński, dokąd mu sił starczyło. Pod jednym z nich upadł. Na
to tylko czekał kat. Dopadł do niego, skopał go i zepchnął w skalistą przepaść,
skąd już nie wyszedł.
Błogosławiony Ks. Władysław wykazał niezłomną wiarę i męstwo. Oddając
życie dał dowód najwyższej miłości Chrystusa i bliźniego.
Błogosławiony
Ks. Wojciech Nierychlewski
(1908-1944)
Błogosławiony Ks. Wojciech Nierychlewski urodził się 20.04.1903 r.
w Dąbrowicach k. Kutna. Mając 20 lat wstąpił do Zgromadzenia św. Michała
Archanioła 28.09.1923 r., gdzie w 15.10.1924 roku złożył śluby zakonne.
Po ukończeniu filozofii i teologii na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie,
przyjął święcenia kapłańskie w 20.07.1932 roku.
Podczas II wojny światowej był dyrektorem drukarni "Powściągliwość i
Praca" w Krakowie. Podczas rewizji gestapo w 1941 roku został aresztowany
i osadzony w więzieniu na Montelupich w Krakowie. Na początku 1942 roku
został wywieziony do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, gdzie wyczerpany
warunkami życia obozowego i torturami, zmarł na zapalenie płuc 7 lutego
1942 roku. Dopełnieniem tortur była tzw. "kąpiel" w ciepłej i zimnej wodzie
na przemian.
Błogosławiony ks. Wojciech, jeszcze na kilka lat przed wybuchem II wojny
światowej, w rozmowie z jednym z kapłanów o pewnym męczenniku wyznał z
całą powagą, że on też chciałby zostać takim męczennikiem za wiarę, z miłości
i wdzięczności dla Chrystusa Ukrzyżowanego. Podczas przeprowadzanej rewizji
przez gestapo w drukarni mógł zbiec i ocalić życie, do czego namawiali
go przyjaciele, ale on odpowiedział:Nie, nie ucieknę, wolę sam cierpieć,
niż narazić innych lub zakon na prześladowanie. Uratował w ten sposób życie
kierownikowi technicznemu drukarni - ojcu rodziny.
Błogosławiony ks. Wojciech dał najwyższe świadectwo miłości i upodobnił
się do Chrystusa, który oddał życie za swoich przyjaciół (por. J 15,13).
Modlitwa do błogosławionych księdza Władysława Błądzińskiego i księdza
Wojciecha Nierychlewskiego
Boże, bogaty w miłosierdzie, Ty wydałeś Swego Syna na mękę i śmierć
krzyżową, aby nas zbawić. Michaliccy męczennicy, kapłani Władysław i Wojciech,
przejęci Twoją miłością oddali swoje życie za wiarę, realizując w ten sposób
najdoskonalej ducha Zgromadzenia, wyrażonego w zawołaniu świętego Michała
Archanioła " Któż jak Bóg". Niech ich ofiara przyczynia się do wzrostu
świętości Kościoła i nas samych. Błogosławieni Władysławie i Wojciechu,
módlcie się za nami, abyśmy wypełnili wolę Bożą w naszym życiu i z oddaniem
służyli opuszczonym dzieciom oraz młodzieży zagrożonej wieloma niebezpieczeństwami.
Amen.
|